„SKAZANY” — to studium psychologiczne z elementami kryminału. Rafał Wałęka porusza w nim śmiało bardzo wstydliwy, ale coraz głośniejszy problem pedofilii.
Główny bohater, Zenon Warski — szanowany psycholog, głowa rodziny —jest obciążony tą przypadłością, próbuje z nią walczyć. Ukrywa to przed żoną. Boi się wyjawić swoją tajemnicę, ponieważ jest przekonany, że opuściłaby go wraz z synem. Jest pewien, że bez nich bez reszty pogrążyłby się w mroku własnych skłonności. Żona Krystyna i synek Mateusz to wartości ponad wszystkim. Kocha ich, czerpie radość i siły motoryczne z posiadania rodziny. Sam jest wybitnym i szanowanym w środowisku psychologiem. Niektóre jego metody mogą wzbudzać kontrowersje, ale nikt nie może odmówić mu skuteczności w leczeniu. Jest po prostu bardzo dobry w tym, co robi.
Grzebanie w głowach ludzi to dla niego pasja i sposób na życie. Uważa też, że jest wręcz na to skazany.
Prowadzi prywatny gabinet psychologiczny, do którego pewnego dnia trafia dziwny pacjent, w którym Warski rozbudza terapią pedofilskie skłonności. Gdy nasz bohater to odkrywa, zdaje sobie sprawę ze swojego błędu i postanawia to za wszelką cenę naprawić. Warski, śledząc pacjenta, trafia do sekretnego miejsca, w którym zostanie poddany mrocznym pokusom i będzie musiał użyć całej siły woli i rozsądku, by im nie ulec.
Jeśli się nie oprze, to na zawsze pogrąży się w otmętach własnych słabości.
Jego wybór pomiędzy jasną a ciemną stroną ma ogromny wpływ na dalsze losy bohatera opowieści.
W książce „Skazany” marginesowo zaznaczony jest też problem narkomanii w szkole czy zagubienia młodych ludzi w dzisiejszym, pełnym pułapek świecie.
Lecz któż z nas nie szuka oazy spokoju na pustyni chaosu?
Oprócz rozterek głównego bohatera autor stara się pokazać również przykłady problematycznie podejmowanych wyborów przez ludzi w sytuacjach kryzysowych. Sytuacje te powodują odchodzenie od ogólnie przyjętych norm społecznych. Niejednoznaczność czynów może prowadzić do różnych osądów postępowania postaci w opowieści. My też, czytając te historie, chcielibyśmy, żeby negatywny czyn, jak na przykład zabójstwo z premedytacją, został darowany człowiekowi dokonującemu tego w obronie grupy ludzi. Wgłębiając się w treść „Skazanego”, trzymamy stronę bohatera, mimo że dokonuje przestępstw normalnie nie akceptowanych przez zdrowe społeczeństwo. Należy pamiętać, że mimo całej sympatii do Zenona Warskiego jest to postać niezwykle złożona i raczej o wydźwięku negatywnym.
No właśnie, czy na pewno? Czy my wszyscy nie mamy jakichś ukrytych skłonności nie zawsze akceptowanych przez innych ludzi? Czy ludzi można kategorycznie podzielić tylko na białe i czarne charaktery? Ilu z nas ma na swoim sumieniu grzechy, które dla nas, grzeszników, grzechami nie są?
W opowieści jest wiele elementów języka ulicy z dużą ilością wulgaryzmów, które w przypadku tej tematyki i tych środowisk nie rażą, a wręcz są wskazane dla podkreślenia mocy danego zdarzenia.
Rafał Wałęka starannie przygotowuje się do napisania swoich opowieści. Tak samo było w przypadku „Więźnia zemsty”, jak i w przypadku „Skazanego”. Autor ma pewną wiedzę psychologiczną, interesuje się życiem więziennym, społecznym i kryminalnym, które dokładnie opisuje. Ciekawe jest, że mimo młodego wieku potrafi upleść tak ciekawą i intrygującą historię, która ma zaskakujące zakończenie. W poczekalni znajdują się kolejne opowieści Rafała.
To druga książka Rafała Wałęki wydana przez „Gonetę”, jest to kolejna bardzo ciekawa opowieść nie tylko o ludzkich słabościach, lecz także i o sile, która gdzieś tam drzemie w nas samych.
„Każdy człowiek to metafora życia…”
Rafał Wałęka — urodził się 8 marca 1988 roku w Szczecinie. Gdy miał rok, rodzice przeprowadzili się na Śląsk, do Kuźni Raciborskiej. Tam też ukończył wszystkie kolejne szkoły. Liceum o profilu sportowym kończył już jednak w Raciborzu. Po zdaniu matury wybrał szkołę policealną w Rybniku o profilu fototechnik. Po dwóch semestrach zmienił zdanie i postanowił iść na studia, a dokładnie na Politechnikę Opolską, Wydział Wychowania Fizycznego, profil Turystyka i Rekreacja. W tym roku rozpocznie także naukę na profilu Technik Organizacji Reklamy w TEB — Opole.
Autor sam uważa swoje pisarstwo za hobby. Zaczął pisywać jeszcze w gimnazjum. Tak naprawdę wszystko zaczęło się tam dzięki panu Markowi Czogalikowi, jego nauczycielowi języka polskiego, który rozbudził w młodym Rafale pokłady wyobraźni pisarskiej. Pisanie to dla niego czysta przyjemność i umilenie wolnych chwil.
Teraz udało się Rafałowi zdać licencjat z Turystyki i Rekreacji na Politechnice Opolskiej. Tam też ma zamiar zdobywać tytuł magistra. Jak już wspomniano, pisanie to jego hobby, ale nie jedyne zajęcie. Wolontariat, zajęcia sportowe, życie towarzyskie, nauka – to wszystko jest czasami bardzo zajmujące, ale każdy człowiek musi mieć w życiu miejsce na pasje i marzenia.
„W moich książkach czy opowiadaniach próbuję mieszać style. Kryminał z wątkiem komediowym czy romantycznym? Czemu nie! Moim dziwnym hobby, często umilającym mi podróżowanie, jest obserwacja ludzi i świata. Obserwacje i interpretacje często zamieszczam na łamach powieści czy opowiadań. Czasami chcę zwrócić uwagę na pewne sprawy, czy po prostu wykrzyczeć to, co mnie drażni i zajmuje. Czy mam talent? Nie wiem, jestem zdania, że nie trzeba umieć czegoś robić dobrze, by to robić, wystarczy, że lubi się to robić. Ja akurat lubię pisać, wymyślać, kreować. To daje mi poczucie spełnienia. Lubię Browna, Ludluma, Clancy’ego, ale cenię też Olgę Rudnicką i Konrada Staszewskiego. Z obojgiem mam dobry kontakt i oni są przykładami, że pisarz z sukcesami nie musi stać się nagle zadufaną w sobie gwiazdą, tylko może pozostać fajnym człowiekiem. Przynajmniej tak jest w ich przypadku. Oni też mają pasję pisania, tylko po prostu już przekuli ją na sukces, na co ja wciąż czekam. Uważam też, że wciąż za mało czytam… Rynek pisarski jest trudny, ciężko do niego w ogóle wejść, ale warto próbować. Wciąż jednak zdaję sobie sprawę z tego, że mam wiele braków, na przykład warsztatowych. Wyobraźnia często przewyższa moje umiejętności pisarskie, ale człowiek całe życie się uczy. Kolejne doświadczenia czy publikacje oraz krytyka czy porady innych pomagają mi w pisaniu. Mam nadzieję, że wypłynę na szersze wody, ale jak na razie to czeka mnie wiele wysiłku, by zbudować swoją łódkę. Niestety, marzenia nie kosztują, ale ich realizacja często wręcz przeciwnie. Według mnie nie sztuką jest wydać coś przy pomocy własnego nakładu pieniężnego. Jednak co z tymi, którzy go nie mają? Kto wie, ile talentów można przez to przeoczyć. Jedno jest ważne, wciąż się uczę i kto wie, co będzie z moim hobby…” — mówi Rafał Wałęka.
Z sukcesów Rafała Wałęki należy wymienić:
● E-book "Więzień zemsty" w wydawnictwie Goneta.net.
http://www.empik.com/wiezien-zemsty-waleka-rafal.prod58885205,ebook-pl
● E-book „Kot Leona, Darwin czy...” w Escape Magazine, a także wiele publikacji w internecie, m.in. w Digart.pl; Knowacz.pl; Opowiadania.pl.
● praca autora fabuły, postaci i świata w grze komputerowej typu RPG „MARS 2844” - http://www.rockgames.boo.pl/
● wiersze w Antologii „Knowacz część 2” — 2009